Witajcie Kochani :)
Jakiś czas temu na moim blogu przedstawiałam kurs na kwiatki - lilijki. Dziś natomiast pokażę Wam, jak zrobić wiosenne żonkile - kwiatki idealne na Wielkanocne kartki :) Przed rozpoczęciem polecam zapoznać się z
poprzednim kursem, bo może być pomocny w niektórych momentach tych kwiatków ;)
A tak wyglądają kwiatuszki, które będziemy tworzyć:
Na początek kilka słów wstępu, czyli co będzie nam potrzebne i czym można to zastąpić.
Papier czerpany.
Nie, nie może być blok techniczny. Nie, nie może być papier wizytówkowy
:) I nie, nie może być blok rysunkowy, papier ksero ani nic innego.
Papier czerpany, w odróżnieniu od pozostałych wyżej wymienionych ma dwie
niezbędne do robienia kwiatków cechy - ślicznie się układa po
zmoczeniu/wysuszeniu i nie drze się gdy jest mokry (a przynajmniej nie
tak cudnie i ładnie jak np. blok techniczny). Warto więc zainwestować w
papier czerpany bo jest podstawą udanych kwiatków :)
Może być to papier czerpany biały lub kremowy. W ostateczności możemy użyć koloru żółtego, ale ja wolę swój papier sama zafarbować i zrobić "przejścia" kolorów :) Papier w kolorze białym można nabyć w
Magicznej Kartce.
Koloranty.
To czym będziemy farbować kwiatki zależy wyłącznie od stanu posiadania. Może to być farbka akwarelowa, może być
mgiełka, lub kredka wodna. Ogranicza nas tylko i wyłącznie kolorystyka. Rodzaj kolorantu, jest natomiast dowolny. Jedna uwaga jest taka, że to czym nadamy kolor musi być łatwo rozpuszczalne wodą
(wtedy ładnie rozejdą się po kwiatkach). Ze względu na konsystencję np.
farby akrylowe mogą sprawiać sporo problemów - dlatego odradzam ich
użycie. Jeśli ktoś nie ma sporej kolekcji, najprościej w Tesco kupić za
2zł paletkę farbek. Na potrzeby żonkili (lub narcyzów) potrzebne nam będą minimum dwa kolory - żółty i pomarańczowy. Jeśli stan posiadania pozwala - fajnie jest mieć kilka odcieni żółci i pomarańczy ale nie jest to konieczne.
Pręciki kwiatowe.
O ile w przypadku lilijek pokazywanych wcześniej w kursie nie było zamienników, tak tutaj występują zamienniki. Otóż są to drobno posiekane paseczki papieru żółtego. Idealnie nadają się na środek żonkili. Jeśli natomiast dysponujemy, to świetnie sprawdzają się żółte pręciki kwiatowe.
Podkładka do wytłaczania, szablon kółek i dłutka do embossingu.
Zacznijmy od podkładki. Moja podkładka to "stempel do ścian" rozbrojony o
część stemplującą :) Jest z bardzo grubej/twardej gąbki i perfekcyjnie
sprawdza się do wszelakich szturchań dłutkiem własnoręcznie robionych
kwiatków. Jeśli nie mamy takiego cuda, możemy go zastąpić np grubą
podkładką pod myszkę lub czymkolwiek, co jest miękkie i da się "wdusić"
;)
Dłutko do embossingu - jak widać ja mam dłutka drewniane, bo tylko takie
udało mi się jak na razie dopaść o średnicy tak dużej, jak
potrzebowałam. Ale z powodzeniem można je zastąpić końcówką od żelopisa
(nie tą piszącą.. tą drugą :P) - bo te zwykle są krągłe :) Albo bardzo
grubym szydełkiem.
Szablon kółek - moim zdaniem jedno z najważniejszych akcesoriów przy
tworzeniu TYCH kwiatków. To właśnie moment w którym używamy tego
szablonu, jest kluczowy w nadaniu im niepowtarzalnego charakteru :) Taki
szablon można kupić w sklepie papierniczym, zwykle za max kilka
złotych.
Igła introligaroska, wykałaczka lub patyczek do szaszłyków.
Jedno z tych narzędzi potrzebne będzie do formowania płatków kwiatowych. Ja używam igły introligatorskiej (która swoją drogą jest jednym z najważniejszych urządzeń w moim scraproomie!). Ale bardzo łatwo ją zastąpić czymś co ma ok 1-2mm średnicy i ma obły kształt.
Ponadto potrzebne będą:
- spryskiwacz z czystą wodą
- pędzelek
- papier toaletowy / ręcznik papierowy / chusteczki
- klej
- dziurkacz do nitów (np z zestawu kaletniczego)
- nagrzewnica - opcjonalnie.
- wykrojniki w kształcie kwiatków z trzema płatkami. To dosyć istotne, więc jeśli nie dysponujemy takim wykrojnikiem a mamy inny z czterema płatkami to warto go rozbroić i zrobić z niego kwiatek trzypłatkowy ;) (wykrojniki są opcjonalne - można wyciąć płatki
ręcznie - i tak pod koniec nie będzie widać jeśli coś wyjdzie krzywo
:P)
- wykrojnik koło z falbanką/ząbkami albo nożyczki ozdobne np falbanka, ząbki czy jakiś inszy szlaczek. Można również kółko zfalbankować samodzielnie - nie musi być idealnie równo.
Krok 1.
Do stworzenia jednego kwiatka będziemy potrzebowali dwóch identycznych
warstw wyciętych wykrojnikiem/dziurkaczem/nożyczkami oraz połówki kółka z falbanką/ząbkami. Oczywiście polecam tworzyć hurtowo :) Po co brudzić palce dwa razy... :)
Wycinamy więc kilka par kwiatków i kółka z falbanką:
Mniejszego kółka użyłam jako środek małego kwiatka, dużego dla tych większych. Ogólnie to wielkość kółka nie ma sporego znaczenia, bo jak widać w efekcie końcowym moich kwiatków - nie widać bardzo różnicy. A wysokość kielicha na środku regulujemy wcięciem w kółku (o czym za chwilę).
Krok 2.
Kółka przecinamy na pół i wycinamy w nich półkola pamiętając, że wysokość od miejsca cięcia do brzegu wykrojnika będzie naszą wysokością kielicha. Jeśli więc mamy tylko duży wykrojnik, należy go bardziej wciąć (żeby kielich był "niższy"). Jeśli natomiast dysponujemy tylko malutkim kółkiem z falbanką, należy zrobić malutkie wcięcie aby dało się zwinąć kielich.
Krok 3.
Obficie spryskujemy kwiatki i półkola czystą wodą. Papier ma przemoknąć i być
wilgotny "po obu stronach". Jeśli papier nie przepuścił - znaczy za mało
spryskane.
Krok 4.
Pozostawiamy kwiatki do całkowitego przemoknięcia a następnie zdejmujemy nadmiar wody z papieru i jego okolic. Nie naciskamy zbyt mocno bo kwiatki mają być mokre (ale nie ma się z nich lać woda).
Krok 5.
Taplamy kolorami ;) Ja zwykle robię to w dwóch etapach (co widać poniżej). Pierwszy kolor - jaśniejszy - nakładam do 3/4 płatków. Drugi ciemniejszy do około połowy. Dwoma kolorami ciapam półkola - ciemniejszy kolor od strony ząbków.
Do stworzenia tych kwiatków używam czterech różnych odcieni kolorów, ale myślę że z dwóch też da się zrobić pięknego żonkila :)
BARDZO WAŻNA UWAGA: Półkola (kielichy) kolorujemy Z OBU STRON!
Krok 6.
Powtarzamy krok 3 i 4 - spryskujemy całość wodą, odczekujemy chwilę aby kolory się ostatecznie przemieszały a następnie delikatnie odsączamy chusteczką. Można też pozostawić do wyschnięcia - to jest najlepszy sposób dla zachowania pięknych przejść kolorów - niestety bardzo bardzo długotrwały gdyż obficie spryskane kwiatki schłyby minimum cały dzień.. (a to i tak przy założeniu że za oknem piękna cieplutka pogoda ;))
Krok 7.
Formujemy płatki.
Naszego kwiatka kładziemy niefarbowaną stroną do nas (na zdjęciu jest trochę zapaćkany od spodu ale to co widzicie to jest ta czysta strona :P). Płatek kwiatka ma się znajdować na wskazującym i środkowym naszym paluchu. Następnie bierzemy narzędzie w postaci wcześniej wybranej igły/wykałaczki i naciskamy na płatek tak, aby wszedł między palce (jakkolwiek to brzmi - lepiej wygląda na zdjęciu poniżej.. :D). Naciskamy mocno aż utworzy się stożek (również na fotce poniżej). Koniec teorii w tej kwestii.
Praktyka:
Oczywiście igłę/wykałaczkę trzymamy prawą ręką podczas tego zabiegu ;) Mi po prostu zabrakło rąk do zdjęcia :D
Czynność powtarzamy na wszystkich kwiatkach i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia lub pomagamy sobie nagrzewnicą.
Krok 8.
Formujemy środek.
Każdy z ząbków (fal czy cokolwiek mamy na zakończeniu kółka) wyginamy do zewnątrz np. na igle/wykałaczce
Pozostawiamy do całkowitego wysuszenia lub pomagamy sobie nagrzewnicą.
Wysuszony środek zwijamy tak i sklejamy ze sobą. Dla ułatwienia zadania, można zawijać np na cienkim pędzelku, ale uwaga - musi być cienki na tyle, żeby kielich wyglądał w miarę zgrabnie.. :)
Krok 9.
Kwiatki sklejamy parami tak, aby płatki się mijały.
Następnie - jeśli wykrojnik tego nie przewidział - robimy na środku niewielką dziurkę przez którą później przeciągniemy pręciki.
Krok 10.
Wgniatamy kwiatek za pomocą dłutka i szablonu kółek.
Tu warto spojrzeć na
kurs na lilijki - krok 14 i 15 - jest tam dokładna dokumentacja zdjęciowa jak wgniatać kwiatki i jak dobierać dłutko / dziurkę ;)
Krok 11.
Dół kielicha smarujemy odrobiną kleju i umieszczamy we wgłębieniu w kwiatku. Chwilę dociskamy.
Krok 12.
Kilka pręcików kwiatowych (skrawków papieru) składamy na pół i przewlekamy przez kielich i dziurkę w kwiatku. Następnie smarujemy kropelką kleju od drugiej strony i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia.
Po wyschnięciu kleju z drugiej strony możemy odciąć końcówki pręcików i umieścić kwiatuchy na kartce :)
Mam ogromną nadzieję, że kurs Wam się spodoba i przede wszystkim - że uda się Wam dzięki niemu ozdobić kilka kartek na nadchodzące święta :)
Chętnie zobaczę efekty Waszej pracy więc jeśli stworzycie za pomocą kursu swoje kwiatki - koniecznie dajcie mi znać! :))
Miłego dnia!